Kiedy agent kontaktuje się z rodzicem młodego zawodnika, łatwo skupić się wyłącznie na emocjach — duma, że dziecko zostało zauważone, i chęć, by "coś z tego wyszło". To naturalne, ale to właśnie rodzic powinien w tej rozmowie zachować chłodną głowę i zadać konkretne pytania.
Zapytaj o licencję i doświadczenie. Poproś agenta o numer licencji PZPN/FIFA i sprawdź go samodzielnie w oficjalnym rejestrze. Zapytaj też, jakich zawodników reprezentował wcześniej i na jakim etapie kariery — doświadczenie z młodzieżą różni się od pracy z seniorami.
Poproś o konkretny plan, nie obietnice. Profesjonalny agent nie mówi "zrobię z niego gwiazdę". Mówi, na jakim etapie jest teraz zawodnik, jakie ma braki do uzupełnienia i jakie kluby realistycznie mogą być kolejnym krokiem — z uzasadnieniem sportowym, nie marketingowym.
Zapytaj, kto i kiedy będzie się kontaktował. Ustal z góry, czy kontakt będzie przez agenta osobiście, czy przez inne osoby z jego zespołu, i jak często możesz oczekiwać informacji o postępach rozmów z klubami.
Nie bój się poprosić o czas do namysłu. Żadna sensowna propozycja nie "przepadnie" w ciągu 48 godzin. Jeśli agent wywiera presję czasową, to sam w sobie jest sygnał ostrzegawczy.
Zapytaj wprost o wynagrodzenie agenta. Kto płaci prowizję — klub, zawodnik, czy obie strony? Jaka jest jej wysokość i kiedy jest należna? Te pytania nie są niestosowne — to standardowa część rozmowy z profesjonalistą.
Skonsultuj dokumenty przed podpisaniem. Dobry agent nie ma nic przeciwko temu, żeby rodzic pokazał umowę prawnikowi rodziny albo po prostu przeczytał ją w spokoju, bez pośpiechu, w domu.
Rozmowa z agentem to początek długiej współpracy — im więcej pytań zadasz na starcie, tym mniej niejasności będzie później.